Pijany operator koparki z Rzeszowa trafił do aresztu po złamaniu zakazu prowadzenia pojazdów
Pijany operator minikoparki z Rzeszowa trafił na trzy miesiące do aresztu po tym, jak prowadził pojazd bez tablic i w stanie nietrzeźwości, pomimo orzeczonego prawem zakazu. Sąd podkreślił wysokie ryzyko powtórzenia przestępstwa i ukrycia, a prokuratura uznała zajście za poważne naruszenie przepisów prawa drogowego.
Pijany operator koparki z Rzeszowa trafił do aresztu po złamaniu zakazu prowadzenia pojazdów. Fot. podgląd. Pixabay.
W Rzeszowie 37-letni Grzegorz Ł. kierował minikoparką bez numerów rejestracyjnych w stanie skrajnego upojenia, mimo prawomocnego zakazu prowadzenia pojazdów. Do zdarzenia doszło 14 grudnia w Nienadówce. Badanie alkomatem wykazało około 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a pojazd miał uszkodzoną oponę.
Mężczyzna był wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i objęty zakazem prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych do 6 kwietnia 2027 roku. Prokuratura podkreśla, że takie zachowanie świadczy o rażącym lekceważeniu przepisów. Dzień po zatrzymaniu przyznał się do zarzucanego czynu, ale skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Postawiono mu zarzut z art. 178a S 4 kodeksu karnego, przewidujący karę od 3 miesięcy do 5 lat.
Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Grzegorza Ł. ze względu na wysokie ryzyko popełnienia kolejnych podobnych czynów oraz możliwość ukrycia się, zwłaszcza że mężczyzna nie ma stałego miejsca zamieszkania. Izolacyjny środek zapobiegawczy ma zapewnić prawidłowy przebieg śledztwa i ochronę bezpieczeństwa publicznego.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Rzeszów Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












