Pijany 20-latek doprowadził do śmiertelnego wypadku w Rzeszowie
Nocny rajd ulicami Rzeszowa zakończył się tragicznie. Mercedes prowadzony przez 20-letniego Tadżyka uderzył w drzewo po utracie panowania - jeden pasażer zginął na miejscu, drugi został ranny, a kierowca także trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Pijany 20-latek doprowadził do śmiertelnego wypadku w Rzeszowie. Fot. podgląd. Pexels.
- Nocą na ulicy Langiewicza w Rzeszowie doszło do śmiertelnego wypadku
- Rzecz dotyczyło trzech mężczyzn podróżujących autem
- W sprawie wszczęto dochodzenie pod nadzorem prokuratury
Nocą na ulicy Langiewicza w Rzeszowie doszło do śmiertelnego wypadku. Prowadzący mercedes 20-latek, będący pod wpływem alkoholu, utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo, czym skrajnie narażał życie pasażerów.
Rzecz dotyczyło trzech mężczyzn podróżujących autem. Jeden z nich poniósł śmierć na miejscu, drugi został ranny i trafił do szpitala razem z kierowcą. Badanie stanu trzeźwości wykazało u 20-latka ponad dwie promile alkoholu w organizmie.
W sprawie wszczęto dochodzenie pod nadzorem prokuratury. Policja zabezpieczyła ślady i sporządziła dokumentację, która umożliwi rekonstrukcję zdarzenia. Za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości grozi surowa kara pozbawienia wolności.
Będziemy informować w przypadku pojawienia się nowych informacji.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Rzeszów Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












